wtorek, 5 maja 2015

Peeling kawowy

Po kulinarnym wpisie nadszedł czas na tematykę kosmetyczną.
Dziś chciałam podzielić się moim cudownym domowym sposobem na peeling. Zapewne większość słyszała o nim.
Przyznam, że na początku sama sceptycznie podchodziłam do niego " jak to? po co paprać się kawą skoro na półkach drogeryjnych są gotowce" aż do czasu kiedy pierwszy raz postanowiłam go wypróbować...
To najlepsza metoda na ultra gładką skórę. Ale do rzeczy...
Jak go wykonać i co przygotować ?





-2 łyżki kawy mielonej, może być zaparzona
-łyżka oliwki do ciała lub dowolnego olejku
-odrobina cynamonu
-dowolny żel pod prysznic (polecam kokosowe, waniliowe, bo w połączeniu z kawą tworzą super zapach)




Mieszamy wszystko razem i gotowe.








Pierwszy raz może okazać się czasochłonny i można nieco pobrudzić łazienkę,
ale z czasem można dojść do wprawy i będzie szło gładko.
Jak do tej pory nie udało mi się kupić peelingu w drogerii, który dorównał by temu peelingowi, a do tego jest tak tani.
Ziarenka kawy nie rozpuszczają się tak jak drobinki z innych peelingów tylko zdziera naskórek . Oliwka pielęgnuje,  natłuszcza, nawilża i odżywia a cynamon działa rozgrzewająco i ujędrniająco.
 Cynamon ma też silne właściwości przeciwbakteryjne i likwiduje ropne wypryski.
Po dłuższym regularnym stosowaniu zauważyłam wzrost napięcia skóry oraz poprawienie kolorytu skóry, a także poprawę jeśli chodzi o wrastanie włosków po depilacji.
Gorąco polecam.